ANNA HAUSOVÁ - Słowacja Prešov / Małgorzata Bielecka Poland Kielce / Tine Hind Denmark

3xeuropa / II edycja

Zapraszamy na wernisaż wystawy trzech artystek: ANNY HAUSOVEJ (Słowacja – Prešov), MAŁGORZATY BIELECKIEJ (Polska – Kielce), TINE HIND (Dania – Aarhus). To już...

Galeria Górna

Rozpoczęcie: 18 grudnia 2015, g. 18:00
Zakończenie: 8 stycznia 2016

Zapraszamy na wernisaż wystawy trzech artystek: ANNY HAUSOVEJ (Słowacja – Prešov), MAŁGORZATY BIELECKIEJ (Polska – Kielce), TINE HIND (Dania – Aarhus). To już druga edycja wystawy 3xEuropa. Kuratorem wystawy jest Stanisława Zacharko-Łagowska.

Zjednoczona Europa – piękna idea z trudem wcielana w życie poprzez dyplomatów i polityków – traci wiele w konfrontacji ze skomplikowaną rzeczywistością. Nawet ta jej część objęta Unią Europejską, już bez wewnętrznych granic, ze zunifikowanym częściowo prawem, rynkiem i polityką, ciągle jest podzielona. Poszczególne jej regiony nadal różnią się poziomem organizacji i zasobności państw, stopniami rozwoju gospodarczego i dobrobytu społeczeństw, dzielą je zaszłości historyczne i stereotypy myślenia. Łączą je jednak wspólne korzenie cywilizacji, kultury i sztuki – podzielonej na te same, kolejne, epoki i style. W burzliwej historii kontynentu niejednokrotnie dzieliła też sztuka: jako dobro luksusowe, więc niegdyś całkowicie nieomal zależne od bogactwa i stopnia rozwoju świadomości świeckiego i kościelnego mecenatu. Pierwsza, bo zawsze najcenniejsza, również padała łupem najeźdźców – a ostatnia, jako dobro, dla większości, „nie pierwszej potrzeby”, odbudowywała swoje zasoby. Niejednokrotnie podlegała przymusowi ideologicznego nacisku – wystarczy wspomnieć te ostatnie: niemiecki narodowy socjalizm i radziecki socrealizm. Sztuka współczesna, odchodząc od prymatu zaspokajania potrzeb mecenasa w stronę nadrzędności indywidualnej ekspresji i twórczej wolności artysty, w warunkach swobodnego przepływu informacji, wzniosła się ponad te podziały. Tworzy platformę równości dla wszystkich posługujących się jej uniwersalnym językiem. Koncepcja organizacji cyklu wystaw pod hasłem 3xEUROPA wynika z refleksji nad taką właśnie jej rolą.

Polska jest środkowoeuropejskim krajem, z racji geopolitycznego położenia, sąsiadującym z krajami dawnego bloku wschodniego i z zachodniego. Kielce są miastem położonym w centrum Polski. Założeniem cyklu prezentacji 3xEUROPA jest konfrontacja, we wspólnej przestrzeni galerii, sztuki trojga artystów, pochodzących z trzech różnych części Europy: postsocjalistycznej: wschodniej, zachodniej, oraz środkowej, czyli z Polski – dokładnie z Kielc. W poprzedniej – i pierwszej – edycji tę samą przestrzeń wystawową BWA w Kielcach wypełniły fotograficzno-malarskie dzieła Ihora Yanovicha z Ukrainy (Lwów), Wolfganga Brennera z Niemiec (Paderborn) oraz kieleckiego artysty Marka Wawro. Obecna ekspozycja skomponowana jest z korespondujących ze sobą malarskich dzieł trzech artystek: Anny Hausovej ze Słowacji (Presov), Tine Hind z Danii (Aarhus) oraz Kielczanki, Małgorzaty Bieleckiej.

W centrum zainteresowania każdej z nich jest człowiek. Każda zgłębia bazowe problemy jego funkcjonowania i sensu istnienia, drążąc bagaż osobistych doświadczeń i doznań, zarówno z obszaru świadomości jak i podświadomości.
Anna Hausova precyzuje swoje plastyczne wypowiedzi używając rozmaitych technik: malarstwa, wielkoformatowego rysunku, rzeźby, fotografii i, łączących je często w całość, aranżacji przestrzennych. W części jej prac pojawiają się wyraźne motywy figuralne: szara mgła rysunkowej materii grupuje się w przenikające się formy, przyjmujące czasem zarysy smukłych ludzkich sylwetek, fragmentów twarzy i kobiecych aktów. W przestrzennym konkrecie rzeźby motywy ludzkiego ciała stają się bardziej dosłowne, realne, często zdeformowane. Wykonane z plastikowego tworzywa, są częściowo półprzejrzyste, a częściowo pokryte warstwą dynamicznie kładzionej farby. W innych, abstrakcyjnych w formie obrazach i rysunkach, powtarzają się koliste rytmy i ich układy – tematycznie zdają się dotykać uniwersum Kosmosu. Należy do nich duża kompozycja, w której kwadratowy kształt wpisany jest krąg, namalowany strukturami grubo kładzionej materii farb w kolorach ziemi. „Medytacja” – tytuł obrazu tylko dopełnia wrażenie jego hipnotycznego oddziaływania. Podobnie jak tu, wirujące kręgi pojawiają się i w rysunkach: budowane z drobnych ołówkowych kresek, wybrzuszają się optycznie, tworząc iluzję ruchu i wychodzenia w przestrzeń. Te wielkoformatowe, dopiero po odsunięciu się od nich na znaczną odległość, odsłaniają swoje „makroświaty”. Wydaje się, że kluczem do ich genezy – i zrozumienia – są barwne prace z cyklu „Wenus”. Przedstawiają one syntetycznie potraktowany akt, w którym krągłości kobiecego ciała – zwłaszcza łona – przybierają kształt regularnych kręgów. Czyżby to stąd wyewoluował tak uparcie drążony przez słowacką artystkę motyw? W innego rodzaju przestrzeń: czystego malarstwa, spontanicznego i wyrafinowanego jednocześnie w warstwie materii i koloru, wprowadza Anna Hausova odbiorcę w wielkoformatowym tryptyku „Inspirowane koronką klockową z Solne Bana”. Rozpiętość jej twórczych zainteresowań, atrakcyjność formalna i subtelność treściowego przekazu tworzą wysoką wartość artystyczną jej sztuki.

Spójna i konsekwentna twórczość Małgorzaty Bieleckiej reprezentowana jest w przestrzeni wystawy 3xEUROPA pracami dotykającymi enigmatycznych odczuć związanych z kobiecością, w wymiarze zarówno fizycznej jak i psychicznej jej odrębności. Do ich wyrażenia artystka używa odwiecznych symboli, dopełnionych archetypicznymi znaczeniami podstawowych barw: czerni, purpury, bieli, cielistych odcieni różów. W pełnych malarskich niedopowiedzeń kompozycjach pojawiają się zarysy embrionalnych kształtów, kwiatów, serc, jabłek, fragmentów ludzkiego ciała, skrzyżowanych linii. W jednym z ostatnich – zarys zakwefionej kobiecej sylwetki. Sprawiają wrażenie z trudem wydobytych na powierzchnię; zarówno tę fizyczną – obrazu, jak i powierzchnię świadomości. W drodze do autentyzmu wypowiedzi artystka penetruje własną emocjonalność i własny bagaż doświadczeń, związanych z przeżywaniem problemów wynikających zarówno z cielesności jak i duchowości kobiety, obciążonej – i często skrępowanej – biologicznymi uwarunkowaniami w obu tych wymiarach. Analizuje instynktem wyczuwane archetypy potrzeb i odczuć, definiuje je i plastycznie określa używając sensów i znaczeń odwiecznych znaków i symboli. Mimo niewątpliwie kobiecego do nich podejścia w jej pracach nie ma, z kobiecością kojarzonych, łagodności, nadmiernej drobiazgowości i „ładności”. Podobnie jak nie ma, często w kobiecej twórczości nadużywanego, epatowania fizycznością i biologizmem. Jedną z ważniejszych cech jej ciężkich – zarówno optycznie jak i fizycznie – obrazów jest wyrafinowana oszczędność: zarówno barw, form, jak i treści. Matowe, ziarniste powierzchnie wielkoformatowych kompozycji noszą zastygłe ślady jej walki z materią plastyczną: żmudnego nawarstwiania, rytowania, wydrapywania i przemalowywania, zacierania dosłowności zbyt oczywistych i zbyt jednoznacznych kształtów. Zapis trudu wydobywania z magmy materii zarysów enigmatycznych form podkreśla ich skondensowaną emocjonalność, podobnie jak używanie barw integralnie związanych z ich archetypicznymi skojarzeniami. W jej obrazach dominuje czerń lub biel, używane w symbolicznych znaczeniach ciemności i światła, nocy i dnia, śmierci i życia. Dopełnia je purpura, kolor krwi, symbol życiodajnej energii – ale i niebezpieczeństwa – obecna także w ciepłych, cielistych odcieniach różów i spokojnych brązach i beżach. Ich niepokojąca zmysłowość dorównuje ładunkowi intelektualnych odniesień, a jednocząca je surowa równowaga kompozycji czyni bardzo atrakcyjnymi estetycznie.

Podobny rodzaj równowagi, budowanej w oparciu o symetrię kompozycji uzyskuje w swojej oryginalnej sztuce Tine Hind. Dotyczy to zwłaszcza prac, w których zarówno forma jak i treść kształtowana jest zapisem tekstowym. Duńska artystka wykorzystuje graficzny kształt liter oraz wizualne rytmy, tworzone zarówno przez nie, jak i przestrzenie pomiędzy nimi. Wypełniają one całe powierzchnie obrazów, lub zgeometryzowane formy, wycięte w czystym, gładkim tle. Są one także nośnikiem dwojakiego rodzaju treści. Tych czysto literackich (których odbiór utrudnia nieznajomość języka duńskiego…), oraz tych emocjonalnych, zakodowanych w barwnym rysunku liter, kształtowanych twardo, rytmicznie – jak druk, lub miękko, linearnie – jak zapis ręczny. Dwuwymiarowość tych prac, podkreślona dodatkowo graficzną płaskością tekstu, jest pozorna. Ich powierzchnia pulsuje bowiem skondensowaną emocjonalnością trzeciego „zapisu” – będącego efektem zmagania się autorki z niecodzienną, bo drewnianą, materią podobrazia. Opracowana bardziej drzeworytniczo niż po rzeźbiarsku, wnosi w przestrzeń prac naturalne barwy drewna i jego organiczną strukturę. W wielu dziełach Tine Hind pojawiają się motywy figuratywne. Bardziej rysowane niż malowane, wycięte z tła ostrą kreską konturu, przedstawiają pojedyncze postaci lub sceny zbiorowe. Drogowskazem do zrozumienia ich treści są tytuły: „Slumsy”, „Robotnicy”, „Dziecko księżniczka”, „Dziecko”, „Walka”, „Pier….ć śmierć”, „Strach dorosłych”, „Labirynt”, które świadczą o emocjonalnym zaangażowaniu autorki i tłumaczą wzmożoną ekspresję tych przedstawień. Typowo malarskich środków wyrazu Tine Hind używa natomiast analizując intuicją i wrażliwością dotykane pojęcia: „Następny dzień”, „Minione”, „Las”. Niewątpliwie znakomitą sztukę duńskiej artystki kształtuje zarówno racjonalny chłód intelektu jak i moc ekspresji, wynikająca z emocjonalnego zaangażowania.

Wzajemne, harmonijne relacje dzieł Anny Hausovej, Małgorzaty Bieleckiej i Tine Hind pozwalają mi zacytować na zakończenie moją konkluzję wynikającą z pierwszej edycji 3x EUROPA:
„Wszystkie te trzy autorskie części prezentacji 3 x EUROPA dopełniają się wzajemnie nie tylko w warstwie znaczeniowej, czy poprzez bliskość sposobów formalnych rozwiązań. Mimo, że ich twórczynie są mocnymi i oryginalnymi indywidualnościami i pochodzą z trzech odległych i różnych części Europy, łączy ich pokrewieństwo twórczego myślenia – które przekłada się na spójność i wysoki poziom artystyczny ich plastycznego dialogu”.
Kurator: Stanisława Zacharko-Łagowska