Irena Gałuszka

na styku realności

Dnia 19 listopada, o godz. 17:00 zapraszamy na wernisaż fotografii Ireny Gałuszki pt. „Na styku realności” do Galerii Dolnej BWA, ul. Kapitulna 2...

Galeria Dolna

Rozpoczęcie: 19 listopada 2016, g. 17:00
Zakończenie: 31 grudnia 2016
4

Dnia 19 listopada, o godz. 17:00
zapraszamy na wernisaż fotografii Ireny Gałuszki pt. „Na styku realności”
do Galerii Dolnej BWA, ul. Kapitulna 2 w Kielcach
wystawa potrwa do 31 grudnia 2016


NA STYKU REALNOŚCI – tytuł jednego z cykli prac i całej obecnej wystawy fotografii rzeszowskiej artystki fotografika, Ireny Gałuszki, wydaje się być określeniem charakteru całej jej twórczości. Rzetelna dokumentalistka, mistrzyni w posługiwaniu się klasycznie fotograficznymi środkami wyrazu, nieustanie poszukuje w rzeczywistości magii poezji niedopowiedzeń i ponad realnego, ulotnego piękna. Na świat patrzy oczami fotografa, poszukując miejsc i polując na sytuacje nie tyle atrakcyjne same w sobie, co będące dobrym materiałem do fotograficznego przekształcenia: ugięcia przestrzeni „rybim okiem” czy rozciągnięcia jej szerokokątnym obiektywem, rozmazania ruchu długim czasem naświetlania, wyostrzenia lub zmiękczenia obrazu barwnymi filtrami. I do dalszej nad nimi pracy w ciemni, sam na sam z fotograficzną alchemią.

Nie skupia się na jednym temacie: fotografuje naturę, krajobraz, architekturę, motywy industrialne, nie boi się także wycelować obiektywu w człowieka – ma w swoim dorobku wiele portretów, aktów i ujęć grupowych, głównie o charakterze socjologicznym.

Jednym z jej ulubionych tematów są konie. Fotografuje je od lat na plenerach w Janowie Podlaskim, gdzie można zobaczyć te najcenniejsze, najpiękniejsze i najszlachetniejsze – polskie araby. I gdzie może je obserwować i podglądać w stworzonym im niemal naturalnym środowisku: swobodne, w stadzie, z małymi źrebakami, zajmujące się sobą i swoimi końskimi sprawami. Zachwycające piękno ich kształtów, rysunku nóg, rozwianych grzyw i ogonów, szlachetnych zarysów szyj i głów, wklęsłości i wypukłości grzbietów, umaszczenie lśniącej sierści, światło ślizgające się po niej i po krągłościach ich ciał, potęgowane przez ruch i wzajemne relacje, tworzą zasób nieskończonej ilości układów i motywów. A także sytuacji na styku realności, emanujących ulotnością, żywą energią, skondensowaną emocjonalnością; także tą wynikającą z własnych przeżyć, doznań i pragnień.

Ucieczki od konkretu rzeczywistości materii – w stronę niedookreśloności, tajemniczości a nawet romantyzmu, poszukuje również w przyrodzie. Fotografuje nastrojowe świty, spowite w woale mgieł i rozświetlone niemal mistycznym światłem budzącego się słońca, dramatycznie poprzerastane i zdeformowane stare drzewa, fantastycznie ukształtowane, także światłem i cieniem, formacje skalne. Utrwala okruchy ulotnego piękna jakie tworzą się na styku realności i estetycznego oraz emocjonalnego przeżycia, w relacji z pięknem i pierwotną potęgą Natury.

Umiejętnym kadrowaniem porządkuje chaos naturalnych form, odsłania abstrakcyjny wymiar poskręcanych i powyginanych, dramatycznie chwytających się ziemi korzeni drzew, niewiarygodnych ukształtowań wypłukanych wodą kamieni, lśnień i odbić światła na powierzchni wody. Powierza wiarygodności fotografii abstrakcyjne obrazy, jakie tworzy na styku realności i idei sztuki nieprzedstawiającej. Z podobnego powodu sięga po nasyconą symbolicznymi i archetypicznymi odniesieniami przestrzeń pomiędzy przedmiotem a jego cieniem. Rejestruje abstrakcyjne – i plastycznie atrakcyjne – kompozycje, powstające na styku realności konkretu jego materialnej, trójwymiarowej formy i bezcielesnego, płaskiego cienia; zależne od światła, jego mocy i kątów padania promieni.

Nie rezygnuje z wykorzystania treści i znaczeń związanych z człowiekiem i jego egzystencją, umocowaną na styku realności świata materii i ideowego świata ducha. Dotyka związanych z nią odczuć w metaforycznym w charakterze cyklu „Martwe dusze”, w którym wykorzystała manekiny, oraz ich cienie i sylwetki fotografowane przez półprzejrzyste przesłony.

Ponad czterdziestoletnia twórczość Ireny Gałuszki od początku kształtuje się na styku realności fotografii dokumentalnej i kreacyjności fotografii artystycznej, z jednej strony: rzetelności rejestracji wydarzeń i przejawów widzialnej rzeczywistości, z drugiej: autorskich, fotograficznych interpretacji wizualnych i emocjonalnych przeżyć. Artystka porusza się z równą swobodą w obu tych przestrzeniach – na co pozwala jej wrażliwość, wiedza, doświadczenie – i doskonała znajomość fotograficznego medium.

Stanisława Zacharko-Łagowska