Roderick Murray

Roderick Murray / malarstwo

Biuro Wystaw Artystycznych w Kielcach zaprasza od 8 do 29 maja do Galerii Dolnej na wystawę malarstwa Rodericka Murraya. Kurator wystawy Stanisława Zacharko-Łagowska...

Galeria Dolna

Rozpoczęcie: 8 maja 2020, g. 18:00
Zakończenie: 29 maja 2020
2020_Roderisck-Murray9
2020_Roderisck-Murray7
2020_Roderisck-Murray6
2020_Roderisck-Murray5
2020_Roderisck-Murray3

Biuro Wystaw Artystycznych w Kielcach zaprasza od 8 do 29 maja do Galerii Dolnej na wystawę malarstwa Rodericka Murraya.

Kurator wystawy Stanisława Zacharko-Łagowska tak pisze o twórczości artysty: Patrząc na ekspresyjne obrazy Rodericka Murraya, odnosi się wrażenie, że jego twórczość to pole nieustannej walki pomiędzy treścią a formą. Lecz jest to walka tylko i wyłącznie o uwagę odbiorcy, bo są one wyjątkowo spójne i wzajemnie się dopełniają: forma adekwatnie dobrana jest do treści, treść z kolei uzasadnia dynamizm i ekspresję formy. Współistnieją w harmonii, którą można określić jako harmonię sprzeczności: zamierzony antyestetyzm godzi się tu zarówno z mnogością estetycznych, wyrafinowanych malarskich smaków, jak i, z często humanistycznym wręcz, przesłaniem. Dynamizm mocnych czarnych konturów równoważony jest spokojem wyciszonych barw, a iluzyjna przestrzenność zapisu zamaszystych malarskich gestów – witrażową, płaską przejrzystością kolorów.

Treść jego dzieł zawsze dotyka ludzkich spraw, a forma – figuracji. I jedno, i drugie poddane jest deformacji, wzmacniającej intensywność przekazu. Powiedzieć, że artystę interesuje człowiek – to za mało. Interesuje go bowiem człowiek taki, jaki jest naprawdę, bez kulturowej otoczki, zasłony konwenansów i społecznych norm. Tak „rozbrojonego” człowieka można spotkać w barze, pubie i w innych miejscach, gdzie w szatni, wraz z paltem czy kurtką, pozostawia się funkcje, nazwisko, ambicje zawodowe, sprawy rodzinne i wszelkie problemy. Gdzie można, w przyzwalającej atmosferze, wyciszyć się działaniem alkoholu, otoczyć chmurą papierosowego dymu – i pobyć choć na chwilę sobą. I gdzie można spotkać czujących podobną potrzebę innych ludzi, a także, chłonącego ich szczególny nastrój, obserwatora odsłaniających charaktery gestów, instynktownych zachowań i, uzewnętrznianych nimi, podświadomych pragnień. Roderick Murray należy do tych pierwszych – i do tych drugich. W wielu jego kompozycjach pojawia się motyw barów, scen rozgrywających się w ich klaustrofobicznie ciasnych i zatłoczonych wnętrzach, kontuarów i barowych akcesoriów, wśród których prym wiodą butelki i papierosy.

Artysta lubi opowiadać. Jest narratorem – może niezbyt czułym… – lecz nie oceniającym, i w pełni akceptującym ludzkie słabości. Jego malarskie opowieści oparte są nie tylko na uważnej obserwacji, ale także na bezpośrednim uczestnictwie w zaobserwowanych sytuacjach, oraz ich emocjonalnym przeżywaniu. To specyficzne sceny rodzajowe, często okraszone przedstawieniami półnagich kobiet: wizualizacjami erotycznych podtekstów, tłumionych pragnień, dusznych, damsko-męskich fascynacji. Tego rodzaju tematyka w historii sztuki ma długą tradycję: od starorzymskich, a potem renesansowych i barokowych uczt, pełnych rozmachu i przepychu, przez znakomite, ekspresyjne i dynamiczne sceny z karczm Fransa Halsa i tzw. „małych Holendrów”, po artystów XX wieku i współczesnych. Wśród nich nie sposób nie wymienić Pabla Picassa – chociażby ze względu na to, że formalne echa kubistycznego okresu jego sztuki widoczne są wyraźnie w twórczości Rodericka Murraya. Należą do nich: charakterystyczna ekspresja i specyficzna kanciastość form, sposób deformowania twarzy, a nawet zbliżona gama kolorystyczna. Zapewne ma to związek zarówno ze wspólnym obu artystom kręgiem tematycznych inspiracji, jak i z twórczym temperamentem i predyspozycjami samego Rodericka Murraya.

W jego twórczości pojawiają się również częste odniesienia – głównie w treści – i plastyczne dialogi z dokonaniami innych artystów, o czym świadczą takie kompozycje jak: „Vincent in New York” czy „Dinner with Degas”, „The expressionist” czy „Blue soup”, nawiązująca do sztuki japońskiej. Artysta bawi się stylistycznymi konwencjami i zabawnymi interpretacjami, zawsze jednak pozostając sobą. Jest otwarty także na informacje z zewnątrz: „War bride – wojenna panna młoda” to przejmujący, całkowicie pozbawiony charakterystycznej dla niego nutki humoru, wizerunek młodej kobiety z karabinem maszynowym w dłoni, ubranej w białą suknię ślubną poplamioną krwią.

Roderick Murray – twórca angielsko-warszawski (angielski z urodzenia i wykształcenia, warszawski – z wyboru), należy do artystów zwanych „osobnymi”. To ci, którzy konsekwentnie kroczą własną drogą, są wierni własnemu twórczemu temperamentowi – nawet jeżeli to oznacza dyskusję z twórczością innego artysty. To także ci, którzy mają nie tylko odwagę być w pełni sobą – także potrafią – i chcą – wyrażać, ukazywać i przekazywać w swojej twórczości swoje emocje, doznania, fascynacje i przeżycia; dzielić się nimi. Ten rodzaj filozofii twórczej, podejścia do sztuki, cechuje również Rodericka Murraya. I to, oprócz różnorodności, niewątpliwej atrakcyjności formy oraz autentyczności przekazu, stanowi o wysokiej wartości artystycznej jego malarstwa.