Paweł Łubkowski

Tablice / Asamblaż

Zapraszamy na wernisaż wystawy młodego twórcy – Pawła Łubkowskiego / TABLICE – 6 lutego godz. 18:00, Galeria Górna BWA. Materia – grubo nawarstwiana,...

Galeria Górna

Rozpoczęcie: 6 lutego 2015, g. 18:00
Zakończenie: 27 lutego 2015

Zapraszamy na wernisaż wystawy młodego twórcy – Pawła Łubkowskiego / TABLICE – 6 lutego godz. 18:00, Galeria Górna BWA.

Materia – grubo nawarstwiana, częściowo organiczna: z ziemi, piasku, popiołu, na wpół zmurszałych liści, sklejona w chropawe struktury – jest niewątpliwie głównym środkiem wyrazu w malarstwie Pawła Łubkowskiego. Determinuje również ich ciężki – wizualnie i fizycznie – charakter, oraz w kolorach ziemi utrzymaną kolorystykę. Dopełniona fragmentami rzeczy i konkretem przestrzennych przedmiotów, jest także nośnikiem emocji i znaczeń, zarówno tych zamierzonych, świadomie przez artystę nią kodowanych, jak i podświadomych skojarzeń, jego własnych i odbiorców, zależnych od ich bagaży doświadczeń, wiedzy i wrażliwości. Powierzchownie bliska malarstwu materii polskich twórców związanych z Grupą Krakowską (Jadwiga Maziarska, Julian Jończyk, Janusz Tarabuła, Danuta i Witold Urbanowiczowie, Jerzy Wroński, Jonasz Stern), sztuka młodego artysty raczej mieści się w przestrzeni wyznaczonej poprzez dwa inne sposoby wykorzystania znaczenia materii w sztuce: wydaje się, że w sensie sensualnym zbliża się do realistycznej dosłowności monumentalnych, pejzażowych kompozycji Anselma Kiefera, a poprzez głębię osobistych odniesień – do, nasyconej kodami prywatnej mitologii, twórczości Mirosława Bałki. Zarówno bowiem dla tych dwóch artystów, jak i dla niego, mniejsze znaczenie ma jej plastyczna uroda, zaś znacznie większe – możliwości bycia nośnikiem pamięci i z nią powiązanych treści.
Wiele z wcześniejszych kompozycji Pawła Łubkowskiego to także pejzaże: kadrowane sposobem fotografów Kieleckiej Szkoły Krajobrazu – z punktu widzenia bliskiego ziemi, z wysoko podniesionym horyzontem i intuicyjnie wyczuwanymi liniami perspektywy, zbiegającymi się gdzieś ponad krawędzią obrazu. Ich materia, w którą zostały „wtopione” składniki tejże ziemi: drobiny piasku, popiołu, zbutwiałych roślin, fragmentów kory drzew i zwierzęcych kości sprawia, że oprócz właściwej malarstwu umowności cechuje je surowość prawdy fizycznego konkretu. Z podobnego tworzywa artysta ukształtował struktury powierzchni kompozycji z cyklu TABLICE.
Grubo nawarstwione, aktywne wizualnie swą zmysłowością, tworzy tła monumentalnych w charakterze asamblaży. Współpracuje, zarówno swym materialnym wyrazem jak i znaczeniem, z elementami, którymi artysta je dopełnia. Te elementy to przedmioty – głównie te osobiste, dotykające niegdyś ludzkich ciał: buty, ubrania, rękawice, skórzane paski, narzędzia, metalowe pręty i druty, fragmenty drewna i kamienie. Znalezione w starym, rodzinnym domu artysty i innych opuszczonych domostwach, podarowane przez przyjaciół, nasączone są pamięcią używających je niegdyś osób. Szczególnie liczne buty o różnych kształtach, w harmonijkach zagięć, wypukłościach uformowanych przez kostki palców, startych z różnych stron obcasach, wyślizganych i wytartych wnętrzach dokładnie utrwaliły kształty stóp. Podobnie w roboczych rękawicach zastygła niegdysiejsza obecność ludzkich rąk, a zużyte marynarki i koszule przechowały informację o dotyku skóry i rozmiarach ciał. Ciało odeszło – pozostała cielesność – te słowa Jaromira Jedlińskiego dotyczące twórczości Mirosława Bałki, oddają również sens obecności tych przedmiotów w przestrzeni prac Pawła Łubkowskiego. Artysta nie zatrzymuje się jednak tylko na etapie pamięci i konstatacji przemijania. Z materii przedmiotów i ich fragmentów, śladów fizycznej obecności często bliskich mu osób, do których należały, tworzy kompozycyjne układy o charakterze plastycznych metafor. To, między innymi, na tle gęstej materii z zawartymi w niej opadłymi, martwymi liśćmi, umieszczony rząd męskich półbutów z włożonymi weń białymi, nadpalonymi świecami, czy ciemnoszara kompozycja z innych, połączonych zygzakiem sznurka z nanizanymi na niego kośćmi. I inne: odcinająca się od rozbielonego tła marynarka dociśnięta metalowymi prętami, na których zawisły chropawe kamienie, dwie zardzewiałe, mocno zużyte kosy zestawione z wiszącym równolegle na sznurku tobołkiem z granatowym ubraniem, zawieszony poziomo spory, płócienny worek z niewiadomą zawartością czy, gdzie indziej – kamień skomponowany z drutem kolczastym. Pomimo niewątpliwie mocnych osobistych, emocjonalnych odniesień
i wynikającej z nich wzmożonej ekspresji malarskiego gestu, są one zdyscyplinowane, kompozycyjnie oszczędne i perfekcyjnie zsynchronizowane z chropawym tłem.
Emocjonalne tropy, wytyczone przez autora tych znakomitych dzieł, prowadzą w kierunku skojarzeń z nieuchronnością przemijania i osuwania się wszystkiego co materialne w bezkształt rozkładu. Ale też w stronę wiary w ocalającą moc pamięci. I sztuki – która wnosząc okruchy materii w ponadczasową przestrzeń świata idei, pozwala trwać dłużej, zarówno im, jak i treściom, które się z nimi wiążą.
Kurator: Stanisława Zacharko-Łagowska

Thick layers of dirt, ground, sand, ash, almost rotten leaves, mixed, pressed and glued into rough structures – this is with no doubt the main mean of expression in paintings by Paweł Łubkowski. The substance determines the character of these paintings, so heavy visually and physically, as well as the earth tone palette. Complemented with pieces of objects and concreteness of their spatiality this matter carries emotions and meanings, both the deliberate ones, consciously encoded by the artist, and the subconscious associations, of himself and of the audience, depending on their experiences, knowledge and sensitivity. Superficially resembling the art of the Krakow Group (Jadwiga Maziarska, Julian Jończyk, Janusz Tarabuła, Danuta and Witold Urbanowicz, Jerzy Wroński, Jonasz Stern), the work of this young artist seems to have its place in the space marked by two different ways of using texture: sensually it is close to realistic literalness of monumental landscapes by Anselm Kiefer, and through deep personal experiences it approaches the art of Mirosław Bałka imbued with the codes of private mythology. For these two artists, and for Paweł Łubkowski himself, beauty seems less significant than the ability of art to carry memories and their contents.
Many earlier paintings are landscapes: their compositions refer to the method of the photographers belonging to the Kielce School of Landscape – the line of horizon is high, lines of perspective intuitively meet somewhere above the picture’s edge. Their matter, with sand, ash, decayed plants, pieces of tree bark and animal bones and other ingredients of the ground “dipped” in it, adds raw truth of physical literalness to the conventionality typical for painting. Similar substances were used to created the surface structures of the TABLETS cycle.
So thick and visually sensual layers are the backgrounds of these assemblages. They cooperate, both with their physicality and meanings, with the elements used by the artist to complement them. These are objects, mainly of personal usage, once in touch with human bodies: shoes, garments, gloves, leather belts, tools, metal rods and wires, pieces of wood, stones. They were found in the artist’s family old house and other abandoned houses, given to him by his friends, imbued with the memory of the persons once using them. Especially numerous are shoes of different forms, with shapes of feet frozen in accordions of wrinkles, bulges made by toe bones, worn out soles and heels, smoothed and polished interiors. Gloves also keep the traces of presence of human hands, while jackets and shirts store information of the touch of skin and size of bodies.
The body is gone – the flesh remains – the words spoken by Jaromir Jedliński to describe the art of Mirosław Bałka, explain also the sense of the presence of these objects in the space of Paweł Łubkowski works. However the artist doesn’t limit himself only to the stage of memory and to the conclusion of passing away. Using the substance of those objects and of their pieces, traces and prints of the physical presence of persons whom they belonged to, he creates metaphorical compositions. A row of shoes with partially burnt white candles in them against a background of thick matter containing dead leaves, or a dark grey composition of the others, joint with a zigzagging string with pieces of bones on it. Or: a jacket pressed to the whitened background by metal rods with rough stones hanging on them, two rusted old scythes combined with a bundle of navy blue cloths hanging on a rope, quite big canvas bag hung horizontally containing nobody knows what. Or: a stone and barbed wire. Despite strong personal and emotional references and highly expressive painting gestures, these compositions are austere, disciplined and perfectly synchronised with the rough background.
Emotional tropes indicated by the author of these excellent works lead us towards associations with inevitable passing away, falling of every substance into the chaos of decaying. Yet also towards the rescue power of memory. And of the art, which taking the crumbs of matter into the timeless space of ideas, let them stay longer, them and their contents.
Curator: Stanisława Zacharko-Łagowska
Tłumaczenie: Radosław Nowakowski