Magdalena Kuczma

Ugry, szarości, biele…

dialog z przeszłością...

Galeria Na Piętrze

Rozpoczęcie: 17 lutego 2012, g. 18:00
Zakończenie: 4 marca 2012
Magdalena Kuczma, fresk IV, techn. mieszana, papier
fresk opłakiwanie, techn. mieszana, papier
Magdalena Kuczma, z cyklu „czarno-białe”, techn. mieszana, papier
Magdalena Kuczma, z cyklu „czarno - białe”, techn. mieszana, papier

Papierowe kolaże Magdaleny Kuczmy, ich wizualna lekkość i kruchość, nieodparcie kojarzą się z tajemnym urokiem nadgryzionych zębem czasu kart zżółkłych rękopisów i starodruków, szczególnie z ich fascynującą wartością materialnych cytatów pochodzących z wymiarów innego czasu i innej rzeczywistości. Ich pokrewną im fizyczność – papierowe struktury, nakładane, sklejane lub zestawiane ze sobą we fragmentach – artystka również dopełnia zapisem, a właściwie różnymi jego rodzajami: od własnoręcznego pisma, mechanicznego druku, aż po ten malarski; kreską rysunku oraz kolorem i materią plastycznego tworzywa. Podobnie jak treść przekazu reliktów starych ksiąg i dokumentów, tak i ich przesłanie może być odebrane tylko jako forma szeroko pojętej interpretacji. Tyle, że w wypadku archiwaliów jest to interpretacja oparta na dostępnej wiedzy i badaniach naukowych, a w odniesieniu do dzieł Magdaleny Kuczmy – na wrażliwości i intuicji odbiorców. Pismo jest w jej pracach podstawowym nośnikiem treści – nie tylko tych o literackim charakterze. Jak artystka wyznaje, jego szczególna materia od dawna zarówno fascynuje ją jak i inspiruje. W swoich dziełach dotyka wszelkich związanych z nim znaczeń, począwszy od graficznego charakteru kształtów liter, poprzez kodowane nimi słowa, pojęcia i sensy niematerialnego przekazu, aż po stany emocjonalne, zawarte w ekspresji i sposobach pisania. Eksponuje plastyczną urodę form pojedynczych znaków i stworzonych z nich słów, a rysunkową materią gęstego i rytmicznego zapisu – jak abstrakcyjną strukturą – wypełnia określone przestrzenie swoich kompozycji.

Jednocześnie smakuje logikę wzajemnych powiązań liter, składających się na słowa, zdania i wyrażenia. Nie rezygnuje z możliwości wyposażania ich w treść: Teksty pojawiające się w moich pracach są często zapisem ciągu myśli towarzyszących mi przy pracy – mogę je nazwać swoistym pamiętnikiem1. Znaczeniową, literacką tkankę prac artystka dopełnia swoistymi ready-mades: fragmentami gazet i książek, również napisanych w innych językach i innym rodzajem pisma. Równoległe rytmy druków kopiuje i odbija także z matrycy, w czysto graficzny sposób. Malarska warstwa jej kompozycji znów budzi skojarzenia ze starodrukami: artystka wiedzie dialog z przeszłością, poprzez wprowadzanie motywów zapożyczonych ze średniowiecznych psałterzy, a także powtarzających się, klasycznych w proporcjach, szkiców końskich sylwetek, dopełnianych zarysami enigmatycznych przedmiotów. W ich kolorystyce dominują barwy ziemi – i starych papierów: brązy, beże, ugry i cały wachlarz szarości, od zacienionej lekko bieli aż po głęboką czerń, z kontrapunktującymi je rzadkimi akcentami niezbyt intensywnych błękitów, zieleni i rudawych czerwieni. Często wsącza mocno rozrzedzoną farbę w mięsistą materię papieru, uzyskując w ten sposób sugestię żółtawo-rdzawych plam i rozmytych śladów zawilgoceń.

Kształtując wysmakowaną, sensualną materię swoich kolaży używa autentycznych, starych papierów, wprowadza struktury grubych kartonów i tektur, preparuje odpowiednio te nowe. Zachowuje wystrzępione dotykiem brzegi kart i arkuszy, ślady zużycia i destrukcji. Ocala ich materialny, kruchy byt, poddany prawom przemijania; wcielone w abstrakcyjną przestrzeń swoich dzieł przenosi w ideowy, ponadczasowy wymiar świata sztuki. Jakkolwiek Magdalena Kuczma konstruuje palimpsesty swoich znakomitych kolaży ze zdegradowanych szczątków przedmiotów, strzępów tekstowych zapisków, przebrzmiałych słów i odwołuje się do ocalałych reliktów przeszłości – to jej twórczość jest na wskroś nowoczesna i dotyka współczesnego tu i teraz. Artystka zda się akcentować fakt, że przeszłość nadal współtworzy skomplikowaną tkankę naszej rzeczywistości: poprzez fizyczną obecność rzeczy, zakodowane pismem myśli, będącą owocem pracy wielu pokoleń wiedzę, które stały się częścią ludzkiej zbiorowej świadomości i podświadomości. Daje się prowadzić swoim odczuciom, wrażliwości, wyczulonemu instynktowi. W dialogu z tak szeroko – i głęboko – pojętą materią świata, na krawędzi intuicyjnych przeczuć, wiedzy i życiowego doświadczenia, krystalizuje i doskonali swoją własną, artystyczną – i człowieczą – samoświadomość.

Stanisława Zacharko