Układanka / malarstwo, haft

Biuro Wystaw Artystycznych w Kielcach zaprasza do swojej filii – Galerii Zielona w Busku Zdroju – na wystawę malarstwa i haftu Magdaleny Leśniak...

Galeria Zielona

Rozpoczęcie: 22 października 2021, g. 18:00
Zakończenie: 13 listopada 2021

Biuro Wystaw Artystycznych w Kielcach zaprasza do swojej filii – Galerii Zielona w Busku Zdroju – na wystawę malarstwa i haftu Magdaleny Leśniak UKŁADANKA. Wernisaż 22 października o godz. 18. Wystawa potrwa do 13 listopada.

Kuratorka wystawy Stanisława Zacharko-Łagowska napisała: Magdalena Leśniak jest artystką, której uważność obejmuje oba aspekty funkcjonowania: zarówno otaczającej ją przestrzeni, jak i wypełniających tę przestrzeń przedmiotów. Zauważa ich formę, zarysy kształtów i ich wizualne relacje wobec siebie. Ale zauważa też sensy i znaczenia jakie z nimi się wiążą, te prywatne, osobiste i emocjonalne, jak i te uniwersalne, symboliczne, osadzone w kulturze, tradycji i podświadomości zbiorowej. I jednych, i drugich świadomie używa w swojej malarskiej twórczości.

W oparciu o spostrzeżenia i przemyślenia wynikające z tej swojej podwójnej uważności, buduje – również podwójną – narrację swoich obrazów. Ta pierwsza to narracja formalna, zawarta w fizycznym i wizualnym wymiarze obrazów. Ich kompozycja wynika najczęściej z kształtów malowanych przez nią przedmiotów. Artystka rezygnuje z trzeciego wymiaru, z malarskiej iluzji przestrzenności, dostosowując je do dwuwymiarowej płaszczyzny obrazu. Zarysy przedmiotów czy fragmentów wnętrz wykrawują z niej płaskie formy, wypełnione stonowanymi i wyciszonymi barwami, czasami tylko skontrastowanymi z elementami wypełnionymi ostrym kolorem. W większym lub mniejszym stopniu, zachowując podobieństwo do realnego pierwowzoru, zaczynają one funkcjonować w sferze zbliżonej do sztuki abstrakcyjnej: poprzez przemyślaną harmonię, zarówno proporcji, jak i barw, elegancję i plastyczny rytm linii oraz dopełniających się wzajemnie płaskich kształtów, uprzednio przestylizowanych i starannie skomponowanych. I ta druga narracja, bardziej literacka – głęboko osobista, związana z chęcią wyrażenia swoich emocji i zakodowania ich w obrazach, przy pomocy zbioru znaczeń i skojarzeń, związanych z wyobrażonymi przedmiotami i sytuacjami.

Artystka tak napisała o swojej wystawie: Obecnie w swojej twórczości poszukuję wytchnienia i odskoczni od codzienności. Sztuka jest dla mnie jak terapia. Kiedyś to życie było dla mnie materią do tworzenia obrazów. Wyjmowałam jego fragmenty i po poddaniu ich modyfikacji wkładałam je do swoich prac. Codzienność mnie fascynowała i była źródłem inspiracji. Tworzyłam duże cykle, podparte badaniami wybranych zagadnień społecznych. Istnienie większości moich obrazów miało swoje uzasadnienie. Wystawa Układanka jest zbiorem obrazów i obiektów z całego okresu mojej twórczości.

Ekspozycja w większości składa się z prac odnoszących się do moich codziennych doświadczeń. Wśród nich są obrazy z dyplomowych cykli Rekonstrukcja mojej osobistej przestrzeni (ASP w Łodzi, 2012) i Życie w sieci. Wizualna interpretacja aktywności społeczeństwa sieciowego (UJK w Kielcach, 2018), kilka prac zainspirowanych twórczością znanych artystów (m. in. obrazy pt.: Jeff Koons i Sarah Lucas), obrazy krytyczne wobec pewnych zjawisk społecznych (np.: Nie zdążyłam, Komunia i Konkubinat) oraz prace namalowane na podstawie zdjęć z mojego telefonu (m. in.: Żółty szalik, Ciąża, Kanie, Ja i Hania).

Mniejszą grupą przedstawień są abstrakcje. Większość z nich tak naprawdę przedstawia trudne do zidentyfikowania elementy znalezione w rzeczywistości. Stworzyłam je dzięki wybraniu z większej całości, części najmniej sugerującej, czym jest obrazowany obiekt. Do tego typu kompozycji doszłam również przez zobrazowanie odpowiednich, mało charakterystycznych przedmiotów lub ich fragmentów. W zatarciu właściwego odbioru tego, co rzeczywiste pomogło także ustawianie kontrastowego światła i korzystanie z własnej intuicji i wyobraźni przy deformacjach wzorów znalezionych w naturze.

Obecnie pracuję nad kompozycjami całkowicie niezwiązanymi z rzeczywistością. Próbuję oddać za pomocą różnych środków wyrazu plastycznego ( malarstwo, rysunek, haft) swoje emocje i nastrój. Zmianie uległa również forma mojej twórczości. W wielu pracach odeszłam od zdyscyplinowanego, kontrolowanego sposobu malowania, na korzyść ekspresji, działania przypadku lub frywolnej stylizacji. Moje malarstwo nie próbuje naśladować fotografii – ślady pociągnięć pędzla są widoczne. Nie unikam też dekoracyjności i estetyzacji. Prace tego typu to m. in.: Guilty pleasure – niebieski jednorożec z rozwianą finezyjnie grzywą na różowym tle, Mucha – owad z ludzkim okiem zbudowany z rozlanej i odbitej plamy czy liczne, dziwne, przerażające stwory, hybrydy kilku gatunków zwierząt (Kotoryba-Rybokot). Obrazki te to głównie niewielkie formaty na papierze, wykonane w mieszanych technikach. Tworząc je, nie planowałam efektu końcowego. Pierwszym było przygotowanie miejsca pracy, a w następnej kolejności, pod wpływem impulsu, przypadku lub nastroju, pojawiły się plamy, kształty, które rozrosły się stopniowo do końcowej formy.

Zróżnicowana tematyka prac zaprezentowanych na wystawie wynika głównie z faktu, że tworzyłam je na przestrzeni wielu lat, podczas których krąg moich twórczych poszukiwań zmieniał się. Eksplorowanie jednego tematu czy problemu formalnego byłoby dla mnie męczące, dlatego swoją twórczość opieram na różnorodnych cyklach, tak skrajnie się od siebie różniących. Nie chcąc być niewolnicą jednego stylu, po zdyscyplinowanych minimalistycznych kompozycjach i konceptualnych instalacjach, stworzyłam wrażeniowy pejzaż, niebieskiego jednorożca, płaczące oko czy radioaktywne marchewki.