Stanisława Zacharko-Łagowska

Foto-notatki na temat: Polska do wynajęcia

Dnia 13 maja o godz 18:00 zapraszamy na kolejną odsłonę wystawy fotograficznej z cyklu: Foto-notatki na temat: Polska do wynajęcia autorstwa Stanisławy Zacharko-Łagowskiej...

Galeria Górna

Rozpoczęcie: 13 maja 2016, g. 18
Zakończenie: 27 maja 2016

Dnia 13 maja o godz 18:00 zapraszamy
na kolejną odsłonę wystawy fotograficznej z cyklu:
Foto-notatki na temat: Polska do wynajęcia
autorstwa Stanisławy Zacharko-Łagowskiej
do Galerii Małej, BWA w Kielccah,ul. Kapitulna 2.

Rzeczywistość, nawet ta realna, która nas otacza – i osacza – ma wiele niezauważalnych
warstw, odsłon, aspektów, znaczeń. Ich istnienie sygnalizują – najczęściej znacznie
rozproszone w czasie i przestrzeni – różnego rodzaju znaki, symbole, obrazy i mikrozdarzenia.
Aby móc je dostrzec, trzeba je naprzód wyodrębnić spośród chaosu zmienności
form i działań, „pozbierać”, zestawić i zdefiniować – stworzyć spójną „wizualizację” jednego
zjawiska. „Foto-notatki na temat: ….” to cykl wystaw, których celem jest eksponowanie takiej
właśnie roli fotografii.

W przestrzeni publicznej naszego kraju funkcjonuje mnóstwo słów, zawartych w licznych
reklamach i różnego rodzaju hasłach, zamieszczanych na tablicach i banerach.
Mnie zaintrygowały trzy rodzaje takich napisów: do wynajęcia (wynajmę, na wynajem),
sprzedam (do sprzedania, na sprzedaż) – i przyjmę ziemię i gruz. Wszystkie nawołują do
zmiany stanu posiadania: te pierwsze poprzez czasowy wynajem, drugie poprzez kupno na
własność, a te trzecie – poprzez formę darowizny. Wszystkie trzy powtarzają się
w warstwie treściowej, niezmiennie znacząc to samo. Natomiast ich forma zawsze jest różna,
a przestrzenne, najczęściej przypadkowe, konteksty w jakich są zamieszczane, wzbogacają
je o nowe niuanse znaczeń. Szczególnie cenne są dla mnie te, napisane odręcznie: mają
ważność dotyku ludzkiej ręki, która kreśląc rysunek liter odsłania cząstkę osobowości i emocji
autora. Często dokłada się do niego plastyczna uroda wielowarstwowych struktur materii,
wielokrotnie przeklejanych i zdrapywanych tablic reklamowych. Lewitują w przestrzeni
oswojone przez przyzwyczajenie, które czyni je niemal niewidzialnymi. Ale są, współtworzą
charakter przestrzeni, w której funkcjonujemy, nieustannie emanują swoją treścią i formą,
zmieniają nasz świat – a często i nasze własne, życiowe decyzje.

Stanisława Zacharko-Łagowska