Monika Patuszyńska × Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie | wystawa podsumowująca projekt „GLINA LAB”
Notatki o pamięci/ Z archiwum zapominania

Opis wydarzenia
Dlaczego wspomnienia są rekonstruowane?
Ponieważ mózg nienawidzi próżni.
Scott Fraser
Czy umiemy rozpoznać, co jest pamięcią, a co zapomnieniem udającym pamięć, luką wypełnioną przez wyobrażenie, doświadczenie czy przyzwyczajenie? Co powoduje, że pewne fragmenty trwają w pamięci dłużej niż inne? Jaki proces decyduje, co zostaje w pamięci, kiedy mamy przekazać ją dalej? Pamięć to bardzo wpływowy mechanizm, bardzo łatwo podsunąć jej przeróżne rozwiązania pasujące akurat do momentu czy nastroju chwili. Wierząc, że z niej korzystamy, interpretujemy przeszłość: z fragmentów i odłamków, rekonstruujemy pełne historie uzupełniając brakujące fragmenty przekonaniami, przypuszczeniami i przesądami.
Jako artystka pracuję z tematami pamięci, jej zniekształceń, luk, błędów i przyglądam się temu, jak wygląda mechanizm odzyskiwania tego, co zostało zapomniane. Projekt z Muzeum Etnograficznym stanowi dla mnie istotny etap przyglądania się pamięci – to dla mnie nie tylko działanie partycypacyjne, ale też strategia twórcza, która łączy działania grupowe z moją indywidualną praktyką i pozwala traktować lukę i błąd jako pełnoprawne narzędzia twórcze, zajmuje się przekazem, który zbudowany jest na zapominaniu. To projekt, w którym pamięć staje się siłą budującą, a zapominanie – twórczą.
Dlaczego glina?
Na poziomie metafory, pamięć i glina to bardzo podobne materie – obie są plastyczne, dają się kształtować, można do nich dodawać, odejmować i formować je w dowolny sposób. Tak samo pozwalają się nadpisywać, przekształcać, tak samo gubią fragmenty i odzyskują inne.
Podobnie jak glina – pamięć też potrzebuje kogoś, kto ją przechowa, przekaże czy ukształtuje. W ten sposób stają się opowieścią.
Każda opowieść ma swoje źródło, swój początek, z którego się rozchodzi.
Ta zaczyna się od wizyt u garncarzy ludowych, w miejscach, gdzie pamięć nie istnieje tylko w głowie, ale też w tradycji, dłoniach i w ruchach powtarzanych przez pokolenia. Zaczyna się od rozmów o pamięci, o tym, jak dziedziczy się wiedzę, jak przekazuje się tradycję, jak pamięć osadza się w codziennej pracy rąk i od przedmiotów, które ją przechowują – w miejscu, do którego donieśli swoją pamięć zmaterializowaną w obiektach. To pierwsze pytania o to, co zostaje, a co się gubi w przekazie. Jak dziedziczy się wiedzę? Jak przekazuje się tradycję? Co zachować, co zmienić, co odrzucić? Jak pamięć osadza się w codziennej pracy rąk?
Na każdej z wizyt wybieramy jeden obiekt – artefakt pamięci, materialny ślad rzemiosła, który stanie się punktem wyjścia do kolejnych działań, w których przejmujemy te opowieści i w Drużynie Superbohaterów prowadzimy je dalej. Stają się dla nas punktem wyjścia, opowieścią-bazą dla naszych opowieści, pierwszą warstwą pamięci, którą będziemy odczytywać, przepisywać i nieść dalej.
Eksperyment. Haptyczny głuchy telefon.
Ludzka pamięć bywa zawodna, rekonstruując swoje wspomnienia ubarwiamy je w oparciu o podobne doświadczenia, przywoływanie wspomnień jest raczej konstruowaniem niż rekonstruowaniem przeżyć. Istnieje wiele badań, które pokazują, że to co pamiętamy nie ogranicza się do tego, co bezpośrednio obserwujemy. Mózg to wyrafinowany organ, który lubi oszczędzać i specjalizować się w zależności od właściciela. Jeśli nasze wspomnienie nie jest zbyt wyraziste, dokładamy do niego takie elementy, które pozwalają zbudować w miarę logiczną i spójną całość. To mózg decyduje, które połączenia synaptyczne karmić, a które zniszczyć. Robi to na podstawie naszego stylu życia, zainteresowań, doświadczeń i wiedzy.
Co się dzieje, gdy pamięć nie jest przechowywana w przedmiotach, tylko w ludziach?
Ten projekt to eksperyment z pamięcią. Łączy indywidualne ślady pamięci w kolekcję zbiorowych wspomnień, która nigdy nie jest dokładnym odbiciem rzeczywistości, ale jest prawdziwa w swoim byciu wynikiem współtworzenia.
Projekt realizowała wyselekcjonowana Drużyna Superbohaterów złożona z osób, dla których pamięć ma zupełnie inne znaczenie. Punktem wyjścia był prosty eksperyment: uczestnicy dotykali ukrytych w zamkniętych skrzyniach obiektów wytworzonych w pracowniach garncarskich, a następnie próbowali odtworzyć je z pamięci w glinie. Kolejnego dnia ich prace trafiały do zamkniętych skrzyń i dotykali ich inni, znów rekonstruując z pamięci, nie wiedząc, jak wyglądał pierwowzór. Proces powtarzał się przez kilka dni.
W efekcie powstały łańcuchy obiektów (rekonstrukcje rekonstrukcji rekonstrukcji), które z każdym etapem oddalały się od pierwotnego kształtu, stając się czymś pomiędzy artefaktem, fantazją i błędem percepcyjnym.
Zbudowaliśmy pięć równoległych opowieści o przedmiotach i o pamięci akceptując ich nieprecyzyjność, zaburzenie i zmysłową niepewność. Powstała nasza własna kolekcja pamięci wypadkowej – zniekształconej, ale żywej.
Muzea, cmentarze, biblioteki to największe zbiory pamięci, jakimi dysponują społeczeństwa.
Zapomnijmy na chwilę o „prawdzie historycznej”. To, czego nie pamiętamy i jak nie pamiętamy, buduje opowieści tak samo mocno i mówi o nich (i o nas samych) dużo więcej niż odtwarzanie zapamiętanego. Każda opowieść jest w końcu tylko interpretacją poznanego wcześniej, próbą stworzenia syntezy tego, co znamy, co wiemy i tego, jak postrzegamy rzeczywistość.
Nasze indywidualne wspomnienia nigdy nie są pełne. Każde z nich jest fragmentem, czasem wyraźnym, czasem zamazanym. Z czasem wspomnienia mieszają się z emocjami, doświadczeniami i innymi opowieściami, tworząc konfabulacje – fałszywe wspomnienia, które wydają się prawdziwe. Każda historia, którą opowiadamy, jest już rekonstrukcją naszych wspomnień, nie samym wydarzeniem, każda kolejna rekonstrukcja dalej zmienia jej kształt.
W zetknięciu z pamięcią innych powstaje coś nowego: pamięć wypadkowa, złożona opowieść, nieidealna, ale prawdziwa w swojej wspólnotowej formie. To ona nadaje kształt historii, którą pamiętamy i opowiadamy dalej. Warstwa po warstwie, nasze indywidualne pamięci łączą się w kolektywną narrację, która powstaje dzięki doświadczeniom, interakcjom i interpretacjom wszystkich jej uczestników.
Wspólna pamięć to zawsze negocjacja, pole napięć między tym, co pamiętamy razem tak samo, a tym, co pamiętamy inaczej. Najciekawsze nie jest w niej to, co było naprawdę, ale to, jak zmienia się w naszych rękach i opowieściach.
Może więc to nie przedmioty są najtrwalszymi nośnikami pamięci, ale ludzie? Ich historie, ich gesty, ich codzienność? To projekt, który żyje tyloma głosami, ilu ma uczestników.
Ta historia nie ma końca, bo pamięć nigdy nie jest zamknięta.
Monika Patuszyńska
Warszawa, wrzesień 2025
O PROJEKCIE GLINA LAB
Pięć cykli obiektów ceramicznych powstałych w ramach interdyscyplinarnego projektu „GLINA LAB”, realizowanego przez Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie w 2025 roku. Obiekty zostały wykonane podczas działań terenowych prowadzonych w Kamionku Wielkim według koncepcji Moniki Patuszyńskiej.
Za punkt wyjścia posłużyły ofiarowane prace twórców pochodzące z czynnych ośrodków garncarskich i ceramicznych reprezentujących różne tradycje regionalne. Obiekty wypalone metodą redukcyjną powstały w ramach eksperymentu ceramicznego opartego na metodzie „głuchego telefonu”.
Uczestniczki i uczestnicy, wśród których znajdowały się samorzeczniczka – konsultantka rozwiązań dla osób z niepełnosprawnością wzroku, antropolożka, specjalistki ds. dostępności, artystka wizualna, garncarze, poznawali obiekty wyłącznie poprzez dotyk, bez użycia wzroku, a następnie rekonstruowali ich formy z pamięci.
Każda kolejna osoba wykonywała nową wersję obiektu na podstawie pracy poprzedniej, co prowadziło do stopniowych przekształceń formy. W rezultacie powstały serie obiektów dokumentujące proces przekazywania wiedzy poprzez dotyk, ale też indywidualne ograniczenia i potencjały.
Obiekty powstały z myślą o bezpośrednim kontakcie dotykowym i wykorzystaniu w działaniach związanych z dostępnością. Dokumentują proces twórczy, relacje między percepcją i materiałem oraz współczesne sposoby interpretowania dziedzictwa garncarskiego i ceramicznego.
W projekcie GLINA LAB uczestniczyli i uczestniczyły:
- Paweł Piechowski – garncarz z Czarnej Wsi Kościelnej, reprezentujący czwarte pokolenie twórców ceramiki siwej.
- Jarosław Rodak – garncarz z Rędocina, kontynuator lokalnych tradycji ceramicznych.
- Jarosław Koniarz – ceramik z Mirca (okolice Iłży), w swoich pracach nawiązujący do dziedzictwa ceramiki iłżeckiej.
- Paweł Szymański – ceramik prowadzący Garncarnię w Kamionku Wielkim, specjalista od historycznych technik wytwórczych.
- Monika Patuszyńska – artystka wizualna, autorka koncepcji eksperymentu, członkini International Academy of Ceramics.
- Monika Matusiak-Kondefer – historyczka sztuki, specjalistka ds. dostępności, współzałożycielka Fundacji Wielozmysły.
- Adrianna Lau – historyczka sztuki, specjalistka ds. dostępności, współzałożycielka Fundacji Wielozmysły.
- dr Monika Dubiel – kulturoznawczyni, iberystka, niezależna badaczka i konsultantka rozwiązań dla osób z niepełnosprawnością wzroku.
- dr hab. Ewa Klekot – antropolożka kultury, zajmująca się naukowo wiedzą ciała i teorią materiałów.
- Patryk Pawlaczyk, Marta Matysiak – koordynacja projektu, video i media, członkowie Zespołu Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie
Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
w ramach programu Narodowego Centrum Kultury EtnoPolska. Edycja 2025
oraz ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego
O Autorze
Monika Patuszyńska × Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie | wystawa podsumowująca projekt „GLINA LAB”
MONIKA PATUSZYŃSKA
Artystka i kuratorka, eksploratorka opuszczonych przestrzeni i nieprzetartych ścieżek, członkini Międzynarodowej Akademii Ceramiki (AIC/IAC). W 1999 roku ukończyła Wydział Ceramiki i Szkła Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Była ostatnią projektantką Zakładów Porcelitu Stołowego „Pruszków” oraz ostatnią prezeską Międzynarodowego Sympozjum Ceramiki „Porcelana Inaczej”. W latach 2014–2016 pełniła funkcję dyrektorki artystycznej Instytutu Dizajnu w Kielcach. Dzięki współpracy z nowojorskim biurem architekta Petera Marino jej prace można znaleźć w salonie Maison Guerlain w Paryżu, butiku Chanel w Singapurze oraz słynnym butiku Tiffany & Co. w Nowym Jorku.