Rafał Boettner-Łubowski

ART – CONSIDERATIONS rzeźba – malarstwo – aranżacje przestrzenne

Zapraszamy na wernisaż wystawy: pt. ART-CONSIDERATIONS rzeźba malarstwo i aranżacje przestrzenne profesora Rafała Boettnera-Łubowskiego. Dnia 12 lutego 2016 r. o godz. 18:00 do...

Galeria Dolna

Rozpoczęcie: 12 lutego 2012, g. 18:00
Zakończenie: 4 marca 2016

Zapraszamy na wernisaż wystawy: pt. ART-CONSIDERATIONS rzeźba malarstwo i aranżacje przestrzenne profesora Rafała Boettnera-Łubowskiego. Dnia 12 lutego 2016 r. o godz. 18:00 do Galerii Dolnej BWA w Kielcach.

„Integralną częścią każdej rzeźby są przestrzenie, w których ona funkcjonuje, zarówno jako przedmiot, jak i dzieło sztuki. Ta pierwsza to fizyczna, którą określa sposób w jaki wchodzi ona w relacje z innymi elementami jej otoczenia. Jak „ukierunkowuje” przepływ powietrza, które ślizga się po jej gładkich powierzchniach i wsiąka w chropawe, jak przechodzi przez jej ażury lub opływa zwartą bryłę, jak – ostro lub miękko – kształtuje się na jej powierzchni gra światła i cienia, jak, w zależności od punktów patrzenia na nią, zmienia się układ tworzących ją form. Druga – to przestrzeń sensów, znaczeń i odniesień, kreująca, jak w każdym dziele sztuki, jej intelektualny przekaz i emocjonalną treść. Znakomity poznański artysta Rafał Boettner-Łubowski osadza swoje rzeźbiarskie kompozycje w jeszcze jednej przestrzeni: historycznej głębi dziejów europejskiej kultury i sztuki.

Istotną częścią jego rzeźbiarskich obiektów i instalacji są odtworzone elementy fragmentów antycznych rzeźb i obrazów z innych epok. Szczególnie często artysta używa klasycznie pięknych głów starogreckich posągów, umieszczając je w różnych konfiguracjach, hybrydowych łączeniach z innymi przedmiotami i własnych, autorskich kontekstach. Emanują czystością bieli kamienia i idealnych proporcji, oraz wartością cytatu z innej, odległej epoki. Budzą też refleksje innego rodzaju: bo mimo, iż powstały w zamierzchłych czasach, że zrodziły je dawne idee a stworzyli ludzie, których ciała już dawno obróciły się w proch – one ciągle istnieją. Nie tylko powielane, kopiowane – także w formie oryginalnych artefaktów. Trwają, w swoim fizycznym i znaczeniowym wymiarze – i niezaprzeczalnie są istotną częścią naszej teraźniejszości. Uświadamiają, że cywilizacja i kultura starożytnego świata, zwłaszcza obszarów nam najbliższych: Grecji i Rzymu, nie tylko zapoczątkowała rozwój naszej cywilizacji, ale że również cały czas kształtuje rzeczywistość kolejnych ludzkich pokoleń. Monumentalne relikty antycznej architektury współtworzą współczesną panoramę wielu europejskich miast, w muzeach eksponowane są dzieła sztuki i zabytki kultury materialnej, nauka, biblioteki i szkolnictwo – odkrywają, przechowują i upowszechniają wiedzę o nich. Wystarczy wspomnieć kolejne wielkie powroty do idei i estetyki antyku: romanizm, renesans, klasycyzm, czy, z tych ostatnio zaistniałych: sztukę narodowego socjalizmu w hitlerowskich Niemczech i socrealizmu w Związku Radzieckim. Są integralną częścią naszej kulturowej tożsamości nie tylko w jej historycznym, ale i współczesnym wymiarze, a ich fizyczna obecność jest integralną częścią materii naszej codzienności. Nadal kształtują nasze poczucie estetyki i wyczucie proporcji, ciągle oparte o harmonię „złotego podziału” – zapewne dlatego i dla współczesnego człowieka ich piękno jest idealne – i ponadczasowe.

Może też i dlatego, w twórczości nowoczesnego artysty, formy dawnej sztuki tak spójnie łączą się z minimalistycznymi bryłami postumentów, o starannie dobranych pod względem proporcji rozmiarach? I tak organicznie wrastają w rozległą pustkę zimnych galeryjnych przestrzeni, spuentowanych umieszczonymi w tle pojedynczymi obrazami czy fotografią? I bez estetycznych zgrzytów korespondują z kiczowatą figurą siedzącego czarnego psa, łączą się w zaskakujące całości z przedmiotami codziennego użytku – jak chociażby singerowska maszyna do szycia i zakrętki do słoików – czy emanują swoim klasycznym spokojem z ekranu monitora?

Zapewne dlatego też nie rozszczepiają przekazu sztuki Rafała Boettnera-Łubowskiego na „stare” i „nowe”, lecz dopełniają go, w jego formalnie współczesnej i do współczesnego świata się odnoszącej wymowie, swoją uniwersalną formą, wielowarstwową symboliczną treścią i estetyczną doskonałością. I, przede wszystkim, swoją rolą stabilnie trwałego – materialnie i ideowo – towarzysza, i zarazem integralnego składnika naszej złożonej, palimpsestowej, XXI-wiecznej teraźniejszości”.
Stanisława Zacharko-Łagowska

„Sztuka może w pewnych przypadkach kreować refleksje o swoich własnych problemach, a więc o rozmaitych istniejących w jej kręgu dziełach, ich konwencjach, zawartych w nich motywach, sposobach ich stylistycznych artykulacji, czy potencjalnych formach ich kulturowych zakresów oddziaływania. Może tym samym obalać pewne stereotypy i mity narosłe wokół wspomnianych zagadnień, lecz równie dobrze może także służyć wzmacnianiu poczucia naszej tożsamości kulturowej i związków z artystycznym dziedzictwem przeszłości. Dowodzą tego sugestywnie zarówno wybrane dzieła sztuki dawnej, jak i tej jak najbardziej nam współczesnej. Niewątpliwie jest to fascynujący obszar twórczych doświadczeń, umożliwiający formułowanie niezwykle ciekawych autorskich przekazów, sugestii i spostrzeżeń, wykraczających zdecydowanie poza tylko i wyłącznie subiektywne wizje i preferencje twórcze

Między innymi wokół takich właśnie problemów skoncentrowana została moja wystawa pod tytułem: „Rafał Boettner-Łubowski. ART-CONSIDERATIONS. Rzeźba, malarstwo, aranżacje przestrzenne”, zorganizowana w galerii Biura Wystaw Artystycznych w Kielcach. Zgromadzone na niej prace posiadają neo-tradycjonalistyczny charakter, są refleksyjne w odbiorze oraz wykorzystują szeroko pojmowane strategie wizualnych przytoczeń w celu sugerowania odbiorcom rozmaitych przemyśleń i rozważań na temat sztuki i jej zagadnień, choć, co oczywiste, mam przynajmniej taką nadzieję, ich potencjalna wymowa nie ogranicza się tylko do wspomnianej powyżej tematyki. Jako artysta i człowiek nie zamierzam wynosić na piedestał jakichkolwiek ideologii, zarówno tych skrajnie liberalnych, jak i tych ewidentnie konserwatywnych, wręcz przeciwnie, staram się tworzyć artefakty przepojone interpretacyjną otwartością oraz tolerancją na rozmaite sposoby odczuwania i pojmowania zagadnień sztuki. Z drugiej jednak strony, jestem zagorzałym przeciwnikiem cynicznych
i negacyjnych jednocześnie barbarzyńskich aktów deprecjonowania dziedzictwa dawnych tradycji artystycznych – aktów, które ciągle jeszcze dają o sobie silnie znać, zarówno pod sztandarem niedojrzale pojmowanych neo-nowoczesnych, jak i ponowoczesnych ideologii.

Osobiście jestem głęboko przekonany o tym, że są to bezdroża świata najnowszej sztuki i skłaniam się ku przekonaniu, że tylko mądre, refleksyjne powroty do tradycji, czynione jednak poprzez pryzmat współczesnych doświadczeń twórczych, zapewnić mogą konstruktywne pokonanie swoistego kryzysu, w który wiele przyczółków dzisiejszego art-worldu zdaje się być, niestety, zauważalnie pogrążonych.

Jako profesor Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu oraz pomysłodawca i animator Pracowni Otwartych Interpretacji Sztuki wspomnianej uczelni, od kilku lat staram się również zachęcać moich studentów do prób refleksyjnego reinterpretowania zagadnień sztuki i wyrażania ich w wypowiedziach z dziedziny współczesnych poetyk wizualnych. Przynosi to często bardzo ciekawe i intrygujące zarazem efekty, dowodząc tym samym, że wspomniany obszar może stawać się fascynujący także dla najmłodszego pokolenia twórców.
Rafał Boettner-Łubowski