Stanisław Mazuś

Retrospektywna wystawa malarstwa

„Moda przemija - PIĘKNO pozostaje"...

Galeria Piwnice

Rozpoczęcie: 11 maja 2012, g. 18:00
Zakończenie: 27 maja 2012
Cebulowy-koncert-50-x-60-cm
stanislaw_mazus-12
66d_piaskarze_torunscy
63d_tatry_w_chmurach
30d_zbawienne_spotkanie
51d_przeswity_1
11d_cebule
33d_na_lace
08d_ukojenie
03d_dmuchawce
02d_nadwarcianskie_drzewa

Odrzucam wszelkie „izmy”. Moja droga „Pod prąd” trwa od 1960 r., głosząc wiecznie aktualne hasło:

„tylko systematyczno – tytaniczna praca czyni MISTRZA”.

Maluję jednym tchem. Najpierw jest wizja-pomysł, następnie konsekwentna rejestracja i precyzowanie koloru łącznie z kształtem formy i faktury. Obraz wielkoformatowy, który od samego początku ma wyrażać nastrój i czytelność myśli, planuję na kilka tygodni, aby w razie powołania mnie do wieczności nie pozostał obraz ślepego beztalencia.

Wnikliwej obserwacji natury zawdzięczam bogactwo twórczych pokładów, które inspirują do nowych rozwiązań malarskich wywołując ciągłą potrzebę malowania.

Malowaniem składam hołd TWÓRCY wszechświata, żarliwie prosząc o dar widzenia, aby każdy człowiek czuł potrzebę obcowania z pięknem odrzucając negatywne emocje: fanatyzm religijny i polityczny, zazdrość; egoizm, mściwość, pogardę, nienawiść, pazerność, pomówienia itp.

W obronie piękna:

W obliczu unicestwiania twórczych myśli i dorobku nagromadzonego przez tysiąclecia, pragnę nie dopuścić do całkowitego wyniszczenia w umysłach oraz sercach wrażliwości na Piękno, a także problemy egzystencjalne. Marzę, aby każdy człowiek miał świadomość zależności od harmonijnego współistnienia z uszanowaniem boskości wszystkich istot, niezależnie od płci, rasy i światopoglądu.

Do obrony Piękna używam jak najprostszych środków: farby oraz pędzla. Staram się w sposób prosty i czytelny z odrobiną metafory, a także symboliki, przekazywać odbiorcom wieloznaczność myśli, zachęcając do wielokrotnego obcowania z obrazami. Odwracam się od modnych obecnie działań ukierunkowanych na szokowanie skandalem, demolowanie zastanych wartości, niszczenie autorytetów oraz kreowanie antysztuki jako najwyższego kunsztu XXI wieku. Obrona Piękna jest głównym motorem napędzającym moją pasję malarską. Pomaga mi ono w zmaganiach twórczych, kiedy tworzę dzieła z miłości do otaczającego nas świata.

Od najmłodszych lat obcowałem z nieodpartym urokiem Lubelszczyzny. Dorastałem wśród łanów zbóż z chabrami, rumiankami i kąkolami, pachnącą gryką, niebieskim lnem, pooranymi ścierniskami, rosochatymi wierzbami, wąwozami, torfowiskami oraz łąkami zamkniętymi po błękitny horyzont. Piękno lubelskiej ziemi było motywem i natchnieniem dla kilku tysięcy obrazów. Ratowałem zeschłe kwiaty, kopry, stare gary, cebule i czosnki, aby wykorzystać je w moich kompozycjach. To wszystko urastało w wizjach do symbolu nieprzemijających wartości takich jak: ziemia, woda i ogień.

Aby móc wyrazić czytelnie swój bunt środkami malarskimi, musiałem przejść mozolną edukację: studia z natury, wnikliwe obserwowanie niecodziennych zjawisk, szkicowanie, transponowanie trójwymiarowych przestrzeni i brył, poznawanie zasad perspektywy, anatomii i technik malarskich.

Tylko dzięki rzetelnie opanowanemu warsztatowi można tworzyć cudowności wzbudzające zachwyt odbiorców.

Tę broń w walce o trwałość Piękna poddaję ciągłemu hartowaniu poprzez powroty do obserwacji życia i natury, które są niewyczerpanym źródłem inspiracji.

„Moda przemija – PIĘKNO pozostaje”

 

Stanisław Mazuś