Tomasz Domański

Recycling Program

Wszelka śmierć, nawet najokrutniejsza, tonie w obojętności natury (Peter Weiss)...

Galeria Piwnice

Rozpoczęcie: 9 listopada 2012, g. 18:00
Zakończenie: 9 grudnia 2012

Recycling Program to seria obiektów, obrazów, kolaży i filmów, które powstały w pracowni Tomasza Domańskiego na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Znany z oszczędnych rzeźbiarskich realizacji w elementarnych tworzywach takich jak ogień, lód czy wosk, Domański na swojej najnowszej wystawie pokazuje prace zrealizowane z odpadów, nagromadzonych skrawków masowej produkcji żywności, skrupulatnie zachowanych resztek, przypadkiem odkrytych zagadkowych obiektów z przeszłości. Wreszcie, ujawnia szkicownik, w którym notuje swoje inspiracje i niepokojące intuicje związane z cielesnością. Wystawą Recycling Program Domański „nadpisuje” w skromniejszych rejestrach wątek powstających równocześnie Pomników Czasu, których czas – jego rejestrowane w materii przebiegi – jest centralnym problemem. Te bardziej i te mniej monumentalne prace przypominają o konkurencyjności oddziałujących na naszą świadomość porządków: czasu kolistego opartego o cykle natury i czasu linearnego, utrwalonego przez tradycję kultury zachodniej. Drastycznym i skrajnym testem ludzkiego postrzegania czasu jest śmierć. Wydarzenie śmierci jest w każdym z tych porządków czymś zupełnie innym. Domański w swoich pracach eksperymentuje
z ostatecznością końca. Eksponuje wyparte lub odrzucane ścinki materii żeby opowiedzieć sobie na pytanie: czy sztuka może być fizycznym przedłużeniem życia? W cyklicznym obrocie materiałów i gotowych produktów trudno dostrzec pomiędzy nimi granicę. Zużywamy i przetwarzamy, odzyskujemy ciepło w inteligentnych domach i energię ze śmieci. Nasze świadome działania włączone są w sekwencyjny, nieuchronny mechanizm recyclingu w naturze. Próbujemy narzucić ludzki wymiar, ale musimy dopasować się do czasowej skali natury. Jesteśmy wciągnięci w ruch toczącego się koła przemian, nie mamy wpływu na determinizm przeznaczenia, natomiast możemy zdecydować o charakterze życiowej podróży. Każdy chce przetrwać jak najdłużej, walka toczy się na śmierć i życie. Świadomość bycia częścią tego układu z mizernie wąską amplitudą zmian, obezwładnia. Litość i tolerancja przyrodzie są zupełnie obojętne. Wszelka śmierć, nawet najokrutniejsza, tonie w obojętności natury. Na obrazach pojawiają się zwierzęta, nasze bratnie dusze już oswojone ze śmiercią, dla nas wciąż przerażające, a jednak są memento naszej egzystencji. Wieczystość wszystkich rzeczy oznaczałaby dla nas beznadziejną rozpacz, wędrujemy, a po drodze zużywamy wielokrotnie, na nowo odzyskujemy i tworzymy. Nowe rzeczy wydają się być tylko nowe, w długim łańcuchu cyklicznych przemian natury.

Beata Lubicka, Tomasz Domanski