Tibor Urbán

Tibor Urbán / Urbán Tibor

W ramach DNI PRZYJAŹNI POLSKO-WĘGIERSKIEJ A MAGYAR-LENGYEL BARÁTSÁG NAPJÁNAK keretében BIURO WYSTAW ARTYSTYCZNYCH W KIELCACH a KIELCEI KORTÁRS MŰVÉSZETI GALÉRIA és a i...

Galeria Dolna

Rozpoczęcie: 22 marca 2019, g. 19:00
Zakończenie: 14 kwietnia 2019
Urban Tibor Hetkoznap10
Urban Tibor Tortenet 3
Urban Tibor Hetkoznap3

W ramach DNI PRZYJAŹNI POLSKO-WĘGIERSKIEJ
A MAGYAR-LENGYEL BARÁTSÁG NAPJÁNAK keretében
BIURO WYSTAW ARTYSTYCZNYCH W KIELCACH
a KIELCEI KORTÁRS MŰVÉSZETI GALÉRIA és a
i
MUZEUM im. OTTÓ HERMANA – GALERIA MISZKOLC
HERMAN OTTÓ MÚZEUM – MISKOLCI GALÉRIA
uprzejmie zapraszają / tisztelettel meghívja Önt
na wernisaż wystawy malarstwa
TIBORA URBÁNA
URBÁN TIBOR
kiállításának a megnyitójára.
Wystawę otworzy: Stefánia Horváth, estetka
A kiállítást megnyitja: Horváth Stefánia, esztéta
22 marca (piątek) 2019 roku o godz. 19.00
2019 március 22-én (pénteken) 19:00 órakor

w Galerii Dolnej BWA
helyszín: Galeria Dolna BWA

„Alchemia dzieciństwa”

„Nawet świat tylko nim świeci,
od radości, która żadnego imienia nie nosi”.

(János Pilinszky, fragment ze „Złotego wieku”)

Tytuł mojego tekstu oraz jego motto zapożyczyłam od Jánosa Pilinszkiego, węgierskiego poety, piszącego niesamowitym, gęstym językiem o duchowości, mającego polskie pochodzenie i nazwisko. W tym punkcie dostrzegłam potencjalny związek pomiędzy wrażliwością artysty Tibora Urbána i miejscem jego obecnej wystawy: splątanie jego nowoczesnego, różnorodnego, ekspresyjnego świata snów, z przeżytą do sedna przeszłością, głęboką wiarą i tradycjami.

Być może nazwisko Tibora Urbána nie brzmi obco polskim odbiorcom sztuki, ponieważ prócz licznych wystaw zbiorowych, w których brał udział, miał także kilka wystaw indywidualnych w Polsce oraz pięć razy zdobył tam prestiżowe nagrody. Warto także nadmienić, że Tibor Urbán jest niezwykle skromnym artystą o czystym sercu, który zawsze podąża za swoim wewnętrznym głosem i swoimi wizjami, a nigdy – za trendami i modą; często mógł się czuć samotnym Indianinem – w Polsce nawet był czasem opisywany pod pseudonimem „Indianin”…

Tibor Urbán jest artystą wizji wewnętrznych odkrywających duszę. Dzięki niezwykłej, głębokiej wrażliwości jest w stanie uchwycić atmosferę, ducha, pole energetyczne bądź odbicie danego miejsca, obiektu albo istoty. Pojawia się u niego tajemniczy impuls, impresja, które rodzą się w delikatnej, ulotnej chwili i rozwijają się podczas spontanicznego procesu twórczego, poszukując czasami groteskowej, a czasami boleśnie pięknej harmonii form i plam barwnych. Równowaga jest analizowana przez tę różnorodność, która w przelotnym momencie przeistacza się w bardzo indywidualny Porządek zmieniający się z obrazu na obraz. Energia znajduje punkt spoczynku i w dziwnym świetle rozpromienia się w – już nie z tego świata wzięte – pryncypia czułości, piękna i humoru, które kryją się za nieładem rzeczy. Jakby przez kalejdoskop o bardzo dużej rozdzielczości rozwijała się opowieść rodem ze świata różnorodności, która choć przedstawiona jest w obrazach, równie dobrze mogłaby być przetransformowana w dzieło literackie, muzykę, poezję bądź taniec. Również instalacje i filmy, które można zobaczyć na jego wystawach, pokazują tę rozmaitość i narodziny, czekającego na odkrycie, świata znaku, symbolu i znaczenia, które noszą w sobie ekscytujące i tajemnicze przesłanie. Widzimy, jakby przez mgłę, domy i kościół małej, schowanej pomiędzy pagórkami, rodzimej wioski artysty – Léh, z której legendarno-bajecznego świata, głębokiej przeszłości, artysta ruszył w drogę i zaczął tworzyć. Pojawiają się rajskie drzewa, wesoło latające i oddalające na kołach statki, bolesne twarze, odczucia ulotnych chwile oraz samotny Eden codziennych wydarzeń z jego pełnią, mimo fragmentaryczności przekazu.

Znaki wizualne, które są subtelnymi, przefiltrowanymi światłem symbolami rzeczywistości, w tajemniczy i nieuchwytny sposób odnajdują swoje miejsce, gdy twórca, schodząc po schodach wewnętrznych i przechodząc przez świat rzeczy i zjawisk, dociera do swojego własnego centrum, skąd bierze się jego świat i harmonia o mocno indywidualnym smaku, gdzie nie brakuje ani zabawnej i francuskiej lekkości, ani zapachu świeżego wina u schyłku lata, ani liryki wschodnioeuropejskiej, głęboko bolesnej i pięknej, ani topornego uroku groteski.

„Nach Innen führt der geheimnisvolle Weg” – „Do wewnątrz prowadzi tajemnicza droga” – powiedział Novalis. Jest to fascynująca podróż do wnętrza, do ukrytych warstw naszej istoty, daru naszego ludzkiego istnienia. Osobowość Tibora Urbána jest przesiąknięta tym czarem, tym wyjątkowym polem energetycznym.
A z czego składa się wieczność? Być może z łańcucha „Tu i Teraz”, chwil układających się w wyższą harmonię. Powiedziane jest, że „(…) królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17,21).

Poszukiwanie ostatecznej prawdy i wewnętrznej spójności zawsze leżały w centrum zainteresowania Tibora Urbána, którego dorobek moglibyśmy ująć słowami:

„Na porcelanowych nogach
już stoi
Katedra”.

Stefánia Horváth
estetka, arteterapeutka