Artur Trojanowski

W stronę nieskończoności / Towards infinity

BWA w Kielcach uprzejmie zaprasza na wernisaż wystawy malarstwa, instalacji świetlnej i filmów Artura Trojanowskiego  „W stronę nieskończoności / Towards infinity” Dnia 10...

Galeria Górna

Rozpoczęcie: 10 listopada 2017, g. 18.00
Zakończenie: 1 grudnia 2017
2017artur-trojanowski
2017artur-trojanowski1
2017artur-trojanowski2

BWA w Kielcach uprzejmie zaprasza na wernisaż wystawy
malarstwa, instalacji świetlnej i filmów
Artura Trojanowskiego 
„W stronę nieskończoności / Towards infinity”
Dnia 10 listopada 2017
do Galerii Górnej BWA w Kielcach o godz. 18.00
ul. Kapitulna 2, 25-011 Kielce


Nowy cykl obrazów Artura Trojanowskiego to konsekwencja swoistej via negativa, którą autor przeszedł w poszukiwaniach nowych motywów i inspiracji dla swojej twórczości. Odchodząc od malarstwa figuratywnego, analizując historyczne i współczesne podejście do pejzażu w sztukach wizualnych, artysta dokonał redukcji kompozycyjnej do form podstawowych, jawiących się bardziej jako aura, pole energetyczne czy powidok niż konkretny przedmiot czy przestrzeń. Prace, przywołujące skojarzenia z twórczością Fangora i minimalizmem, powstały z pragnienia odejścia od obrazu jako przedstawienia rzeczywistości i wszystkich wynikających z tego ograniczeń percepcyjnych. Trojanowski skłania się ku bardziej pierwotnemu i psychosomatycznemu kontaktowi z malarstwem, nie obarczonemu akademickim żargonem i dystansem. Powtarzając za Susan Sontag, potrzeba tu nie hermeneutyki, ale erotyki sztuki. Obrazy z tego cyklu, stylistycznie, nadal bliskie są poprzednim pracom artysty. Ta przypominająca grafikę komputerową technika malarska zastosowana w Emanacjach daje efekt pikselozy, przypadkowej nieostrości. To, co widzimy, jest elementem percepcyjnej gry, w której coś zostaje jednocześnie ujawnione (w kształtach przypominających czasem realne przedmioty) i ukryte dla odbiorcy w sekwencjach barwnych plam i obłych konturów. Plamy rozwarstwiają się, sprawiają wrażenie pozostających w ruchu, wyłaniających coś poza dwuwymiarową przestrzenią blejtramu, zatrzymanych w procesie stawania, przeobrażania się, czy też nieustającej tytułowej emanacji. Czasem wyłaniają się z nich pewne formy solarne i lunarne, pierwotne symbole typowe dla kultur tradycyjnych, wskazujące na tkwiące w nas atawizmy, wrażenia i stany wspólne nam wszystkim niezależnie od doświadczenia, wiedzy i kontekstów, które ukształtowały naszą wrażliwość. Można odnieść wrażenie, że są to reprezentacje rzeczywistości, która wymyka się przestrzeni obrazu. Możemy próbować zbliżyć się do niej w indywidualnej kontemplacji lub przyjąć, że to, co widzimy jest tylko jednym z możliwych wymiarów obcowania z formą, której zasadą jest fluktuacja i przepływ energii.

Jakub Wydrzyński